Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 maja 2015

Podusia skończona!

      W ostatnim wpisie wspominałam o moich zmaganiach z poduszką, która wtedy była jeszcze w lekkiej rozsypce. Wczoraj jednak zawzięłam się i udało mi się ją skończyć. Ze starej bluzki uszyłam czekoladową poszewkę. ToTykoJa w komentarzu wspominała o tym kolorze i myślę, że sprawdził się bardzo dobrze. Przynajmniej ja jestem z takiego efektu zadowolona. No i mama, bo to była podusia od początku robiona dla niej. Udało się nawet zdążyć na wczorajsze święto :).
      Zdjęcia robiłam dzisiaj rano i jak zwykle pomagała mi Filusia. W ogóle śniło mi się, że na tej poduszce położył się buldog i nie chciał zejść :o. Może moja kotka go wyczuła i chciała wypędzić, i to dlatego kręciła się tak cały cza dookoła :P.
       Przypomnę jeszcze, że to jest druga poduszka, którą zrobiłam. Pierwsza to podusia w niebieskie kwiatki.

szydelkowa poduszka

poduszki

poduszka na szydelku z kwadratow

poduszka na szydełku




niedziela, 24 maja 2015

Poduszka w stanie półzrobionym.

      Trudno powiedzieć, że zrobiłam poduszkę, dlatego będzie, że "półzrobiłam". Mam nadzieję, że Mironek (Białoszewski, ten od muzy natchniuzy i drucikowych dusz) byłby ze mnie troszeczkę dumny :D. Rzecz jasna nie z poduszki, tylko ze słowotwórstwa, a może z poduszki też. Kto go tam wie.
      Kwadraciki trzeba trochę wyprostować, bo na razie są jak z gardła wyjęte, poza tym zastanawiam się czy nie pozszywać ich nie tylko w tych miejscach, w których są w tej chwili, ale ogólnie w tych "dziurach" między nimi, które po założeniu na poduszkę robią się znacznie większe. Chyba nad tym pomyślę. Ogólnie mam jeszcze zamiar dać pod na jakiś materiał, bo sama taka szydełkowa poszewka na zwykłym wypełnieniu wygląda ni w pięć, ni w dziesięć. Zobaczę jak w praktyce mi to wyjdzie, ale na razie pokazuję tak jak jest, bo nie mam pojęcia, kiedy zobaczyć można będzie ostateczny efekt.
      Nie ma tutaj za bardzo przodu i tyłu. Kto jak woli. Strona numer jeden:

szydelkowa poduszka

Strona numer dwa:


 I zbliżenia:



      Właściwie te kwadraciki powinny być robione z cienkich nici, małym szydełkiem. Ja zrobiłam jak zrobiłam i wyszły wielgachne. Mam nadzieję, że na koniec nie wyjdzie jakoś źle, bo szczerze mówiąc teraz mam mieszane uczucia.

czwartek, 12 lutego 2015

Podusia!

      Udało się! Wielki dzień albowiem dzisiaj poduszencja w kwiatencje ujrzała światło dzienne. Jak widać na zdjęciach niekoniecznie powalające światło :P. Robiłam ją i robiłam dłużej niż myślałam. Nie dlatego, że była trudna, wręcz przeciwnie. Właściwie sama nie wiem co spowodowało to ślamazarzenie się. Chyba tak to już jest, że jedne rzeczy wychodzą szast prast, a nad innymi trzeba trochę posiedzieć. 
      Kwiatki do niej pojawiły się już w poprzednim wpisie czyli tutaj. Robione były ze wzoru z książki pt. "ABC szydełkowania". Reszta to improwizacja. Poduszka ma około 40 cm szerokości czy tam długości, czy jakkolwiek to nazwać. W rolach głównych: włóczki ecru, morska, błękitna przeplatana z białą oraz granatowa. Reżyseria: Tysia Koliberek. Scenariusz: szydełko 4,0.
      "Trochę" zdjęć, żeby nie było, że istnieje ona tylko w mojej wyobraźni :).

poduszka na szydełku

poduszka w kwiaty na szydełku

poduszka w kwiatki na szydełku

poduszka w kwiaty


  Jak widać, z tyłu jest granatowa z falbankową klapką zapinaną na guziki.


      Oczywiście falbanki są wszędzieeee.

     

  
      Jestem z niej zadowolona, bo wyszła taka jak chciałam :). Na razie przez jakiś czas chyba będę musiała trochę odpocząć od poduszkowania i zająć się drobniejszymi rzeczami.
      Na koniec jeszcze życzę wszystkim przybyszom SMACZNEGO, a ściślej smacznych pączków i innych słodkości :D.

czwartek, 29 stycznia 2015

Poduszkowe kwiatki

      Ostatniego posta napisałam już spory czas temu, a to wszystko przez poduszkę. Na dodatek poduszkę, która jeszcze nie istnieje i sama zastanawiam się kiedy w końcu coś z niej będzie. Pokażę więc tylko jej niewielką część, a mianowicie kwiatki. Resztą nie ma co się na razie chwalić :P. Całość byłaby już dawno skończona, gdyby nie: a) ciągły brak włóczek i dokupowanie ich co chwilę po motku, b) jedna część, która mi nie wyszła (sama nie wiem co tam jest źle, bo nic skomplikowanego) i muszę pruć i zrobić od początku.
      Duuużo kwiatuszków:
      

Jeeeden kwiatuszek:


I znooowu więcej kwiatuszków:


      Mam już kilka innych pomysłów na poduszki, ale co z tego skoro w głowie wszystko jest, a na rzeczywistość przekłada się to dość ślamazarnie. Wracam do prucia i robienia :).