Rzecz jasna nie szydełkowałam ich, chociaż to byłoby ciekawe, wydziergać region geograficzny :P. Za to będą zdjęcia pseudoartystyczne. Będzie woda, łąki i krowy, bo z tym kojarzą mi się Mazury :).
Co do szydełka, robią się różne rzeczy, ale powoli. Nie myślcie, że porzuciłam dłubaninę.
Ściana w Mrągowie. Bardzo lubię takie budynki z namalowanymi cosiami.
Wspomniane już mućki :)
Mech. Jeśli ktoś zada sobie pytanie, po co robić mu zdjęcia, niech nie szuka odpowiedzi. Zwyczajnie strasznie podobają mi się mchy. Są taaakie mięciutkie :).













