środa, 6 maja 2015

Leoniusz z Krainy Zielonych Pagórków.

      Dawno dawno, a tak naprawdę kilka lat temu uszyłam lwa. Od razu uprzedzam, że na szyciu się nie znam, a maszyny nie dotykałam niestety nawet małym palcem. Mimo wszystko chcieć to móc. Teraz już wiem, że zrobiłabym go inaczej, ale nie narzekam, bo jeszcze będzie mu przykro. Oto lew, a na imię ma Leoniusz. Na siedząco ma coś około 35 cm.

lew z pluszu


  
Inspirowany jest trochę postacią z tej książki.


      Uwielbiam ją, a ilustracje ma prześliczne. Oto książkowy Leoniusz. Mój się sporo różni, ale dla mnie to właśnie ten Leoniusz z Krainy Zielonych Pagórków, którą pewnego razu namalował Miś Fantazy.
      Coś mi się przypomina, że na podstawie tej książki była też bajka, ale to nawet w połowie nie było to. Zabrakło tam tej magicznej atmosfery.



 I na koniec Leoniusz oparty o poduszkę i pszczoła podlatująca, żeby użądlić go między łapki! :o

uszyty lewek

24 komentarze:

  1. Świetny! Ja tam bym takiego nie uszyła.
    Uściski!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zawsze możesz spróbować uszyć i zdziwić się :).

      Usuń
  2. Wspaniały Leoniusz i jaka dostojna grzywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bycie lwem zobowiązuje do posiadania dostojnej grzywy :D.

      Usuń
  3. Bardzo sympatyczny jest Twój Leoncjusz. O tej książce nie słyszałam ale popatrzę w bibliotece czy jej nie mają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz dział dla dzieci to bardzo polecam. Dla mnie jest to jedna z najcudowniejszych dziecięcych książek :). Chociaż mogę być trochę nieobiektywna, bo po raz pierwszy czytała mi ją mama kiedy miałam kilka lat :P.

      Usuń
  4. Słodziak z tego Leoniusza:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarumienił się, gdy mu to powtórzyłam :P.

      Usuń
  5. Świetny Leoniusz. A grzywa niesamowita ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Z tego co pamiętam, najwięcej było przy grzywie pracy :P.

      Usuń
  6. Dostojny ten Leoniusz i jak na lwa niezwykle sympatyczny ma wyraz pycha. A grzywa obłędna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mogę się zdobyć na to, żeby zrobić jakieś złe stworzenie. Trzeba będzie nad tym popracować :D.

      Usuń
  7. Kolejna ciekawa przytulanka z pod twojej ręki. Bardzo sympatyczny lew i jakie ma przyjemne spojrzenie! Rzeczywiście widać inspirację tą książką, o której napisałaś. Myślę, że faktycznie mogłoby mu być przykro gdybyś stwierdziła, że jest nieudany...Każda rzecz może być jedynie lepsza, aczkolwiek panu lwu, niczego nie brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. To znaczy może nie aż tak, że nieudany, ale po jakimś czasie widzi się, co jest nie tak i co trzeba było inaczej zrobić, ale dobrze, zostańmy przy tym, że jest piękny :D.

      Usuń
  8. Ja tam nie wiem, co mogłoby się nie podobać w tym lwie. Jest super! I ta gęsta grzywa! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można sobie pomachać nią na koncercie jakiegoś lwiego zespołu :D.

      Usuń
  9. Grunt to dobra inspiracja - super Leonisz ! Pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Książki dla dzieci jak widać nadają się do różnych celów :).

      Usuń

Pam pam pam!
Dziękuję prześlicznie wszystkim przybyszom, którzy zostawili komentarz na Szydełkowej Planecie. Niech włóczka was prowadzi, niczym nić Ariadny ;)