czwartek, 23 kwietnia 2015

Zielone serwetki mojej prywatnej nauczycielki :).

      Dawno już nic stworzonego przez mamę nie było, ale nie dlatego, że nic nie zrobiła, a przez siłę wyższą, która nie pozwoliła mi zrobić zdjęcia zielonego bieżnika. Szkoda mi bardzo, bo wyszedł ślicznie. Na szczęście do kompletu powstały serwetki w tym samym stylu, więc pokazuję je od razu, zanim znowu coś mi w tym przeszkodzi. Średnica każdej to około 25 cm. Na każdym zdjęciu odcień wydaje się trochę inny, ale co poradzić :P.        

szydelkowa serwetka

szydelkowa serweta



Tutaj cała dwunastka grzecznie sobie leży jak gąsienica :).

szydelkowe serwetki

szydelkowe serwety

      A teraz jeszcze krótki powrót do Wielkanocy, już na pewno ostatni :). Podczas świąt u babci, zauważyłam dwie rzeczy, które jeszcze w tamtym roku na Wielkanoc, zrobiła mama. Zdjęcia wyszły tak, że pozostaje tylko gorzko zapłakać, ale coś tam mniej więcej widać.
      Najpierw koszyczek. Jest malutki, wielkości dłoni bez palców :P. Wygodnie trzyma się w nim cukierki-pisanki.

szydelkowy koszyczek


szydelkowy koszyk

      A teraz kurka. Również jest niewielka. Wypełniana watą. Siedzi sobie dostojnie, z falbanką wokół tułowia i gdacze.

szydelkowa kurka

szydelkowa kura

30 komentarzy:

  1. Wspaniały komplet serwetek i świetne cieniowanie kolorów :). Moja mama również szydełkuje takie cuda, choć kurki nie miała okazji robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu mamy, też mi się podoba cieniowany kolor :). W takim razie nasze mamy mogłyby sobie przybić piątkę :D.

      Usuń
  2. Cudowne serwetki;)) tylko pozazdrościć talentu;PP a i koszyczek i kurka też niczego sobie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, też zazdroszczę, ja to jedną taką serwetkę bym chyba ze sto lat robiła :P.

      Usuń
  3. Ładne serwetuszki i w ogóle nie przypominają gwiazdy śmierci z Warszawy co się chwali, a tak poza tym uważam, że Unia Europejska musi zostać zniszczona :D. Marshal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, aczkolwiek co ma piernik do wiatraka? :P

      Usuń
  4. Oj przepiękne te serwetki ! Kojarzą mi się z cudownie zielonym i miękkim mchowym poszyciem w lesie... Zauroczyły mnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, o jakie świetne skojarzenie! Coś w tym jest :). Mi się jakoś z paprocią w pierwszej chwili kojarzyły, czyli też las :).

      Usuń
  5. Przepiękne serwetki :)
    I jaka ich cała masa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To fakt, trochę ich mama naprodukowała :). Miałam problem, żeby wszystkie wcisnąć na jedno zdjęcie :P.

      Usuń
  6. Przepiękne serwetki, te kolory - super! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne serwetki. Na pewno kosztowały wiele pracy i czasu. A kurczaczek uroczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, sporo wieczorów przy nich spędziła :).

      Usuń
  8. Spróbuję zrobić sobie taką kurkę w przyszłym roku(jeżeli mogę skopiować) ale nie wiem czy mi wyjdzie taka urocza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz wzór to mogę Ci wysłać :).

      Usuń
    2. To super, poproszę o wzór.

      Usuń
    3. Wysłałam, ale daj znać czy doszło i czy dobra jakość.

      Usuń
  9. Jakie ładne serwetki! Teraz przynajmniej widać, że talent odziedziczyłaś po Mamie. Gratuluję.A ta kura z koronką the best! Czekam na inne wytwory twoje i nie tylko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbudowałaś moje i mamy ego :D. Dzięki!

      Usuń
  10. Jaka mama, taka córka :) Piękne rzeczy wyczarowuje Twoja mama na szydełku, a najbardziej podobają mi się te zielone serwetki. Moja mama też tworzy, tyle że najwięcej na drutach i na maszynie do szycia. Dobrze, że te nasze mamy takie zdolne, bo mamy od kogo się uczyć i czerpać inspiracje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło nam :D. Masz rację, świetnie jest mieć uzdolnione mamy. Ma kto wytłumaczyć co i jak, jest się kogo poradzić, gdy nie wiadomo jak coś zrobić, no i sam fakt tego że tradycja przechodzi z pokolenia na pokolenie :D.

      Usuń
  11. Fajowe serwety,ale nie tylko. Zdolniachy! :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie różności. Serwetki piękne i miseczka też. Kurka milutka i fajnie, że taka gadatliwa:)

    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu mamy :). I w imieniu kurki też dziękuję :P.

      Usuń
  13. Śliczne te serwetki, podziwiam cierpliwość w zrobieniu całego kompletu.
    Podobną kurkę też mam. Też mi mama zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie mamy lubią takie kurki :D. O tak cierpliwość do tego trzeba mieć niemałą :).

      Usuń
  14. gąsiennica - genialna!
    czekam na tego motylka co się z niej wypoczwarkuje ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D. Jak tylko się pojawi to na pewno o tym powiadomię :).

      Usuń

Pam pam pam!
Dziękuję prześlicznie wszystkim przybyszom, którzy zostawili komentarz na Szydełkowej Planecie. Niech włóczka was prowadzi, niczym nić Ariadny ;)