poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Penis po raz drugi

      I chyba jak na razie ostatni. Zostałam poproszona o zrobienie jeszcze jednego penisa (pierwszy jest tutaj), więc rzecz jasna wzięłam się do roboty. Nie wstawiałam go do tej pory, ale chcę wyrobić się jeszcze w tym miesiącu z umieszczaniem na blogu wszystkiego, co przypadło na sierpień. Tak więc niech sobie tu grzecznie stanie :P.
      Zdjęcia beznadziejne, ale robiłam na szybko i to przy tragicznym świetle, a aparat w moim telefonie jest jaki jest (na co zresztą narzekałam już nie raz). Bez zbędnego gadania, dodaję zdjęcia.




28 komentarzy:

  1. Dziwnie zabrzmi ale znów podziwiam Twojego penisa :D Jestem zauroczona! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. heheh fajny pomysł :D masz może wzór jak zrobić takiego peniska?


    Kushina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Niestety wzoru nie posiadam, bo robiłam z głowy. Przez to nawet widać różnice między tym i poprzednim peniskiem :P. Wbrew pozorom robi się jednak prosto. Ja zaczynałam od góry i w strategicznych miejscach dodawałam lub odejmowałam oczka ;p

      Usuń
  3. Eh trzeba przyznać, niczego mu nie brakuje:PP

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy to dobrze, ale jak patrze na te zdjęcia i od razu mi się buzia śmieje (w pozytywnym sensie rzecz jasna) :P Bardzo ładnie stoi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to bardzo dobrze, jeśli penisek wywołuje radość na twarzy :D.

      Usuń
  5. Patrząc na niego, śmiem przypuszczać, że kolekcja zdjęć Twoich penisów jeszcze się powiększy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strach się bać :P. Mam nadzieję, że przez jakiś czas nie, bo wyjdę na kompletnego zboczeńca :P.

      Usuń
  6. Pora wreszcie coś Ci skrobnąć na blogu. Ostatnio nie komentowałam aktywnie, zresztą znasz powód. Penis numer dwa jeszcze bardziej zawadiacki, niż ten pierwszy. :-) Poza tym oryginalny prezent na wieczór panieński. Oczywiście jedynie, jeśli jest się posiadaczem takiej cechy, jak poczucie humoru. A wiem, że osoby przewrażliwione na punkcie niektórych tematów odebrały by to jako niestosowny żart. A tym czasem w końcu na takie szydełkowe robótki należy patrzeć z pewnym [przymrużeniem oka. Fajny łapacz snów, kiedyś widziałam coś podobnego w jakimś serialu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba trzeba być wyjątkowo przewrażliwionym, żeby szydełkowy penis mógł urazić :P.

      Usuń
  7. Ten chyba już nie ma takiej tęgiej miny, albo tylko mi się zdaje ;) Może nie został jeszcze wymiętoszony? :P

    Wolfiśowski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Wolfisiu! To jest właśnie zdjęcie jeszcze przed rytualnym miętoszeniem :P.

      Usuń
  8. Ależ się rozochociłaś ;) Świetne te peniski ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No tego jeszcze nie widziałam :) "Fiuteraliki" robiłam dziesiątki, ale penisy??? .... Padłam :) :)
    Świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cieszę się, że Ci się podoba :).

      Usuń
  10. Mają wzięcia te "Twoje" penisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już skończyła się ich dobra passa :P.

      Usuń
  11. Stoi na baczność i bardzo sympatycznie wygląda:))

    OdpowiedzUsuń
  12. hahaha...niezły jest :) pierwszy raz widzę wydzierganego penisa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dzięki mojemu blogowi mogłaś tego doświadczyć :D.

      Usuń

Pam pam pam!
Dziękuję prześlicznie wszystkim przybyszom, którzy zostawili komentarz na Szydełkowej Planecie. Niech włóczka was prowadzi, niczym nić Ariadny ;)